Biskup potępia księdza za homilię krytykującą promocję aborcji, homoseksualizmu i transpłciowości « Dziecko Królowej Pokoju


Do niezwykle symptomatycznego wydarzenia doszło w ostatnich dniach w Irlandii. 30 października w kościele w Listowel w hrabstwie Kerry ks. Seán Sheehy wygłosił podczas Mszy homilię, w której stwierdził, że promowanie aborcji, homoseksualizmu i transpłciowości jest promowaniem ciężkiego grzechu śmiertelnego. Wezwał zebranych do pokuty i nawrócenia, dodając, że „Niebo jest pełne nawróconych grzeszników”.

Kazanie wywołało burzę. Już podczas homilii część ludzi na znak protestu wyszła z kościoła. Irlandzkie media nie zostawiły na księdzu suchej nitki, nazywając jego postawę nietolerancyjną, nienawistną, homofobiczną i transfobiczną. Do krytyki kapłana dołączyli politycy, nie ukrywając swego oburzenia i zgorszenia słowami, które padły w świątyni.

W tej sytuacji do tablicy poczuł się wywołany ordynariusz diecezji Kerry biskup Ray Browne. Dwa dni później wydał on oficjalne oświadczenie, w którym przeprosił „wszystkich, którzy zostali obrażeni” przez kapłana podczas Mszy w Listowel. Przyznał, że rozumie „głębokie zdenerwowanie i ból spowodowane treścią wspomnianej homilii”, zaś „wyrażone [przez ks. Sheehy’ego] poglądy nie reprezentują stanowiska chrześcijańskiego”.

Ponieważ sprawa jest delikatna i łatwo może stać się przedmiotem nadinterpretacji, zacytujmy w całości homilię ks. Sheehy’ego, która jest do wysłuchania na YouTubie

Oto homilia potępiona przez biskupa:

Tym, co dzisiaj jest tak smutne, jest to, że rzadko słyszymy o grzechu, ale on się szerzy i szerzy. Widzimy to na przykład w prawodawstwie naszych rządów. Widzimy to w promocji aborcji. Widzimy to na przykład w tym szalonym podejściu do transpłciowości. Widzimy to na przykład w promocji seksu między dwoma mężczyznami lub dwiema kobietami. To jest grzeszne. To jest grzech śmiertelny. A ludzie nie zdają sobie z tego sprawy. Ale to jest fakt, to rzeczywistość. I musimy w tych sprawach słuchać Boga, bo jeśli tego nie zrobimy, to dla tych ludzi nie będzie nadziei.

Tak więc Bóg mówi dzisiaj tobie i mnie: «Słuchaj, masz obowiązek odszukać tych, którzy są zgubieni. Masz obowiązek uświadamiać tym ludziom fakt, że grzech jest destrukcyjny, że grzech jest szkodliwy, że grzech prowadzi nas do piekła«.

Kiedy czcimy świętych, pierwszego dnia najbliższego miesiąca, czcimy ludzi, którzy byli świętymi. A dlaczego są świętymi? Ponieważ pokutowali i szukali przebaczenia. Jak ktoś kiedyś powiedział: Niebo jest pełne nawróconych grzeszników. I tak dzisiaj Bóg mówi do nas: «Przyszedłem wzywać grzeszników, ale jeśli nie przyznajesz się do tego, że jesteś grzesznikiem, to nie słuchasz mojego wezwania i nie mogę nic dla ciebie zrobić«. Ponieważ to jest droga dwukierunkowa.

Teraz są ludzie, którzy, jak widzicie, nie chcą słuchać tego, co mówię. Ale w dniu, w którym umrzesz, przekonasz się, że to, co mówię, nie jest tym, co sobie wymyśliłem. To nie jest to, co sobie wymyśliłem; to jest to, co mówi Bóg. A w dniu śmierci dowiesz się, że to prawda.

Naszą modlitwą za ludzi jest to, aby nie było dla nich za późno. Ale skąd ludzie będą wiedzieć, że Bóg chce im przebaczyć, jeśli im tego nie powiemy? Jak można odnaleźć zgubionych ludzi, jeśli my, lud Boży, nie krzykniemy do nich i nie powiemy: «Spójrz, Bóg cię kocha. On przyszedł powołać grzeszników. On chce, żebyś miał życie i miał je w pełni. Ponieważ On tego chce. On chce, żebyś żył pełnią życia. A ponieważ On jest twórcą życia, możemy przeżyć je tylko z Jego łaską i mocą Jego ducha«.

Jesteśmy wezwani i – jak przypomina nam pierwsze czytanie – nakłaniani do tego, byśmy uświadomili sobie naszą grzeszność, byśmy zwrócili się do Niego i powiedzieli «Panie, proszę, przebacz mi«. A On jest aż nazbyt chętny, aby to zrobić. I to w tym przebaczeniu doświadczamy, jak Bóg rzeczywiście ratuje nas od szatana i wszystkich jego podstępów i zwodzeń. A ma wiele podstępów i zwodzeń.

Kilka tygodni temu rozmawiałem z kobietą. Jej siedemnastoletnia córka wyszła z przyjaciółmi w Tralee i po powrocie do domu wręczyła matce prezerwatywę. Matka zapytała ją: «Skąd to wzięłaś?« Powiedziała, że ​​furgonetka HSE rozdaje takie rzeczy w Tralee. I powiedziałem, litości, oni promują rozwiązłość. To jest straszne, straszne…

Dlatego jako chrześcijanie musimy stanąć po stronie Boga. Bo jeśli nie, to dla wielu ludzi nie będzie nadziei. Tak więc dzisiaj Pan przemawia do nas bardzo wyraźnie i wzywa nas, byśmy byli Jego ludem i korzystali z Jego współczucia, Jego miłości, Jego miłosierdzia. Więc dzisiaj dziękujemy za to Panu.

A tych z was, którzy dzisiaj wyjeżdżają, niech Bóg wspomaga. To wszystko, co mam wam do powiedzenia. Niech Bóg błogosławi was, którzy tu jesteście i czcicie Boga. Niech Bóg błogosławi was wszystkich.

Ksiądz, biskup i premier

Ta właśnie homilia została potępiona przez biskupa Raya Browne’a. O tej właśnie homilii napisał on, że wyrażone w niej „poglądy nie reprezentują stanowiska chrześcijańskiego”. Jakby było tego mało, wspomniany ordynariusz ukarał ks. Sheehy’ego, wydając mu zakaz głoszenia homilii na terenie diecezji Kerry. Decyzja biskupa oznacza de facto, że podlegli mu księża nie mogą przestrzegać wiernych przed promowaniem aborcji i homoseksualizmu oraz przed szalonym podejściem do transpłciowości.

Jeszcze tego samego dnia do kapłana zadzwonił dziennikarz lokalnego Radia Kerry, prosząc go, by ustosunkował się do decyzji biskupa. Ks. Sheehy odpowiedział, że zadaniem duszpasterza jest dostarczanie parafianom pokarmu duchowego, mówienie im prawdy oraz prowadzenie do Nieba. Dlatego właśnie – jak mówił kapłan – księdza nazywa się ojcem, ponieważ musi prowadzić swych parafian tak, jak ojciec prowadzi swoje dzieci.

Powyższa sytuacja, która wiele mówi nam o kondycji duchowej Kościoła katolickiego w Irlandii, każe nam postawić pytanie: kto jest lepszym ojcem dla tamtejszych wiernych: biskup Ray Browne czy ks. Seán Sheehy?

Najbardziej wymownym komentarzem do całego wydarzenia jest postawa premiera Irlandii Leo Varadkara, który sam jest zdeklarowanym homoseksualistą. Zapytany o homilię, która wywołała tak wiele kontrowersji, odpowiedział, że chociaż nie zgadza się z wyrażonymi z niej opiniami, to jednak szanuje prawo do swobodnego wyrażania swoich poglądów religijnych.

Po czyjej stronie powinien stanąć w tej sprawie irlandzki katolik? Premiera-geja czy katolickiego biskupa?

źródło: wpolityce.pl

Reklama

Ustawienia prywatności

We will be happy to hear your thoughts

Leave a reply

Shopping cart